Niezalogowany (Zaloguj się)
  • Kategorie

  • Konkurs

    • rusmil.net Konkurs fotograficzny rusmil.net - termin nadsyłania: 02.10.2011
  • Współpracujemy

    • Frontowiec.com

Vanilla 1.1.10 jest produktem Lussumo. Więcej informacji: Dokumentacja, Forum.

  1. # 1
    Chciałem się dowiedzieć ja wygląd przesyłka do polski ze wschodu.
    Czy paczki są otwierane,co wolno,co niewolno przesyłać.
    Prawo pocztowe,przepisy celne itd.
    Czy miał ktoś z czymś takim do czynienia?
  2. # 2
    2 listy z Białoruś z naszywkami jeden otwierany.
  3. # 3
    tak,przeslano mi z Moskwy paczke

    otwierana oczywista sprawa
    mimo deklaracji co w niej jest
    •  
      Sowa
    • 2011-12-23
    # 4
    Na 2 przesyłki z Białorusi i 4 z Rosji otworzono po 1 sztuce. Wszystkie przesyłki miały zadeklarowaną zawartość. Otwierano je chyba kompletnie losowo. Z białoruskich otworzyli mi paczkę z naszywkami i drobnymi pierdołami, a paczka z lunetą przeszła nietknięta. W przypadku rosyjskich otworzyli paczkę z kapeluszem i drobnymi pierdołami typu pokrowce i ładownice, a 6sz92-5 i UMTBS z kompletem ładownic oraz replika hełmu dojechały nietknięte.

    Z tego co się orientuję z Rosji nie specjalnie wolno wywozić wojskową optykę, kamizelki kuloodporne i hełmy.
  4. # 5
    Paczki są prześwietlane. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości są otwierane i kontrolowane ręcznie. Każda przesyłka może zostać oclona i oVATowana - teoretycznie raz do roku można sobie ściągnąć z zagranicy rzeczy o wartości 200 USD (chyba) bez cła i podatku. Wykaz rzeczy niedozowolonych do przesyłania pocztą znajdziesz na stronie Poczty Polskiej. Generalnie z militarki można wysyłać tylko ciuch :) - nie można np. łusek, korpusów pocisków, granatów, jakichkolwiek materiałów pirotechnicznych, części broni itp.....
    Jeśli będziesz ściągał z zagranicy części broni zapewniasz sobie praktycznie wizytę przedstawicieli jednej z trzyliterowych organizacji terrorystycznych. A do tego mogą Ci skonfiskować cokolwiek i ogłosić Cię międzynarodowym handlarzem broni - patrz słynne przejęcie przemytu broni do USA (czyli 96 plastikowych łóż przednich do Beryli, szeroko pokazywane na wiosnę w mediach).
  5. # 6
    Na kilka przesyłek z Rosji, Ukrainy i Białorusi z mundurami i drobiazgami militarnymi zatrzymano i zwrócono nadawcy (teraz nie pamietam czy to była Ukraina czy Białoruś) tylko jedną paczkę z hełmem który wyszedł rzekomo przy prześwietleniu paczki. Mundury, klamry, pagony, medale itp dochodziły bez problemu. Zastanawiam się czemu paczkę prześwietlono, czemu hełm wzięto za hełm a nie np.woka do gotowania i czemu hełm potraktowano jako broń? Podejrzewam że prawdopodobnie nadawca napisał na druku nadania paczki w rubryce zawartość "szlom" zamiast "suwenir" i po prostu coś na granicy się nie spodobało.
  6. # 7
    Czyli podsumowując: mundury można spokojnie kupować ale żadnego żelastwa już nie? Ile wynosi ewentualne cło?
  7. # 8
    Żelastwo nie zawsze - dużo zależy od opisu paczki i tego jak prezentuje się owe "żelastwo". Jak ja ściągałem hełm, to doszedł bezproblemowo... no ale to była wersja szkoleniowa a nie "prawdziwek" (w paczce nie było nic więcej, tylko dwa garnki i nie była rozpakowywana).

    Cło - zależy jak trafisz. Od zera w górę.
  8. # 9
    Generalnie przygody z paczkami można pewnie długo opisywać :) ale przytoczę co mówi prawo:

    - limit wartości przesyłek zwolnionych od opłat celnych "bez względu na cel i osobę" wynosi 150 euro.
    Czyli niezależnie czy osoba fizyczna od firmy, czy dwie os. fizyczne, kupione, podarowane etc.
    Za tyle możesz sobie sprowadzić zza granicy (także spoza UE) i w razie czego domagać się zwolnienia z cła.

    - limit wartości dla jakiej osoba fizyczna może przesłać innej osobie fizycznej jako "suwenir" na terenie UE to 45 euro.

    Tutaj zależy dużo od tego jak nadawca wypełnił druk i jak upierdliwy jest urząd celny.
    Zazwyczaj przyjęte jest transakcjach, mimo że kupujesz, to sprzedający zaznacza kratkę "suwenir", nie pisze wartości żeby był luz z cłem.
    Czasem jednak urząd dowali się, że suwenir OK ale czemu nie ma wartości i każe Tobie taką wartość deklarować.
    Wtedy możesz wcisnąć kit, że to pierdoła za 10euro i będzie spokój. I tu pojawia się ale ...

    - mogą o to samo zapytać nadawcę i jeśli wasze zeznania się nie pokryją to będzie kwas - warto umówić się ze sprzedającym,
    że w razie czego podajemy że "tyle i tyle"

    - jeśli już dostaną zadeklarowaną wartość lub jest ona wpisana na przesyłce to do wszystkiego spoza UE dowalą ci VAT.

    Czyli jeśli sprowadzisz legalnie coś za 149euro, masz dowód zakupu etc. - jesteś zwolniony z cła (mniej niż 150euro)
    ale dostajesz VAT. I cena wzrasta o ponad 20%. Jeśli zaś dotyczy cię i VAT i cło to cena wzrasta średnio o ok. 40%.

    Kombinuj więc bracie!
  9. # 10
    Cło wynosi chyba 7%, więc przy naliczeniu i 7 i 23% musimy dopłacić 30-32% wartości paczki.
    Rozbieżność 30-32 wynika z tego, że nie wiem jak to jest liczone (cena + cena*7% + cena*23%, czy może cena*107%*123%).

    Aczkolwiek mogę się mylić, chyba najlepiej jakby profesjonaliści się wypowiedzieli (Konrad, Siergiej).
  10. # 11
    A jak sprawa ma się przy transportowaniu samemu? Niedługo LECĘ do Rosji i zamierzam sobie coś kupić. Co mogę bezpiecznie przetransportowac przez kontrole na lotnisku żeby nie było problemów?
  11. # 12
    To zależy co chcesz transportować. Podejrzewam że obostrzenia są podobne jak na każdym innym lotnisku.
  12. # 13
    Co do lotniska 2 lata temu leciałem z Ułan Ude do Moskwy,przy wejściu prześwietlenie,na lotnisku można sobie ofoliować bagaż za ok 250 ru,oddajesz go do bagażu,a co dalej to nie wiem.
    Z Tbilisi do Krakowa,tak samo, prześwietlają.
    Co do lotnisk to polecam raczej nowy sprzęt bo są psy na lotnisku,i kto wie co wyczują.
    Co do zapytania Berdozon,mundury naszywki to co na prześwietleniu nie będzie intrygowało celnika.
  13. # 14
    A co można przewozić drogą lądową,autem,busem ,pociągiem?
    Co można mieć przy sobie?
    Ma ktoś jakieś przepisy prawne,interpretacje,dokładny wykaz co wolno,a co nie.
  14. # 15
    Generalnie nie radzę:
    - jakiekolwiek części broni - nawet drewna czy łuski
    - medale, odznaczenia, ordery
    - naszywki (zwłaszcza specnaz / OMON), korpusówki
    - noże
    - aktualne mundury WSRF (Cyfrowa Flora)
  15. # 16
    U to ciekwe z naszywkami.
    Ale chodzi mi o to do czego nasi celnicy mogą się doczepić?
  16. # 17
    Autor cytatu: Konrad "Owca"
    - aktualne mundury WSRF (Cyfrowa Flora)

    Dlatego.
    A po za tym "bo nie" - pomysły celników są niezbadane ale i w zasadzie bezdyskusyjne.

    Aczkolwiek we własnym interesie polecam wszystkim dochodzenie swoich racji w Rosyjskich urzędach celnych. Najlepiej zacząć od porządnej awantury, potem zrobić taką awanturę kierownikowi zmiany, a potem jeszcze zadzwonić do oficera dyżurnego FSB (telefon podany na tablicy w każdym urzędzie celnym). Warto też w międzyczasie często wspominać o prowadzeniu się matki celnika, jego szefa, Putina, Miedwiediewa i Rosji jako całości. Gwarantuje to osiągnięcie sukcesu!
  17. # 18
    bagaze na lotniskach sa przeswietlane przynajmniej raz na bramkach i jesli masz tam ogolnie swoje ciuchy wymieszane z zakupionymi mudnurami to raczej to nie wyjdzie. Oczywiscie na pytanie czy masz cos do oclenia to ''nic'' :)
    Sprawa moze wyplynac jakby kazali otworzyc bagaz bo nie spodoba im sie cos innego, albo bedziesz mial prawie same mundury firmowo zlozone i sprasowane poukladane w walizce. To wyjdzie juz na przeswietleniu.
    Ale kilka sztuk dla siebie, jakis plecak etc. Ogolnie fanty ktore maja prawo byc w bagazu uwazam ze sa bezpieczne.
  18. # 19
    to ja się zapytam dla pewności. Jak bym chciał sobie teraz kupić śliwkowe albo drewniane okładziny z AKS'a na Ebay'u mógł by zaistnieć jakiś problem w postaci wrócenia paczki albo wizyty smutnych panów?
  19. # 20
    Ściągałem okładziny z Ukrainy i nie było żadnych problemów.
  20. # 21
    ok dzięki
  21. # 22
    też ściągałem z Ukrainy, doszło bez problemu. Ale jednak zawsze jest to loteria :)
  22. # 23
    A ja tak z ciekawości spytam:
    Czy poza Western Union, jest jakaś tańsza droga, wysłania przekazu do Rosji? Bo w WU kosztuje to 123zł, a Poczta Polska przekazów do RU nie realizuje :/
  23. # 24
    MoneyGram, praktycznie polowe taniej.
    •  
      Sowa
    • 2011-12-27
    # 25
    Zwykły przelew bankowy :) oczywiście jak bank nie zdziera jakoś mocno na spreadzie i opłatach. U mnie wyszło 25 zł kosztów mojego banku i ok 25-30 zł po przeliczeniu rosyjskiego. Kasa była w 3-5 dni w Rosji.
  24. # 26
    Skrill (MoneyBookers) czasami jest obsługiwany przez wschodnich sprzedawców (np. Equipcenter).

    PS. Sam dostawałem okładziny z Litwy i nie było problemu.
  25. # 27
    Na przyklad MoneyBookers o ile odbiorca założy sobie również w tym systemie konto. Ja coś takiego mam założone do płatności na wschód i w razie czego mogę pomóc przelać kasę o ile odbiorca będzie miał lub chciał także takie założyć. Działa to tak jak PayPal w Ebayu czyli dla kupujacego przelew nic nie kosztuje a sprzedawca placi niewielki procent od kwoty.
  26. # 28
    Zasilenie konta kosztuje od 3% (przelewy) do chyba 5% (płatności kartą).
    Bo idea jest taka, że najpierw musimy "zasilić" swoje konto, aby później móc "wysłać" pieniądze komuś. A to wysłanie też kosztuje, ale już grosze (przy około 500zł, to jest chyba niecałe 2zł).
  27. # 29
    Ja od siebie dodam tyle:

    Przy przesyłkach, wszystko zależy od widzimisię celnika i u nich i u nas. Próbowałem rozmaitych konfiguracji itd. I za każdym razem jest to rosyjska ruletka. Nie ma złotego środka, co najwyżej można zminimalizować ryzyko odesłania paczki do nadawcy.

    Co do brania pierdół ze sobą przez lotnisko. Znam sprawę z autopsji z 2009 (przy czym od tego czasu przepisy mogły się już z 10 razy zmienić). Ogólna zasada "ZAKAZ WYWOWU EKIPIROWKI ROSIJSKOJ ARMII", a to czym jest ekipirowka mówią odpowiednie ustawy "Ustav Vooruzhenych sil RF" i "Ustav noshenia formy odezhdy VS RF", i tak wszystko co ma na sobie pieczątki przyjęcia na stan jednostki i jednocześnie nie ma pieczątki lub ustawowego znaku stwierdzającego spisanie ze stanu jednostki lub kropka w kropkę wygląda jak oryginał jest częścią ekipirowki. Ergo:

    A) Idziesz do Splavu kupujesz M21 w Cyfrze pakujesz do torby i jedziesz, nie ma sztampu jednostki wiec nie powinni cie zatrzymać, dorzucasz luzem naszywki do torby również no problem, (mi otworzyli torbę bo mieli zrąbany skaner i puścili z 50 zestawami obszyć VV MVD, specnaz itd.).
    B) kupujesz goły mundur od szweja na ulicy za flaszkę i masz problem bo mimo że zdejmiesz regalia to nadal masz pieczątkę.
    C) kupujesz w Splavie i naszywasz sobie naszywki przed wyjazdem. I masz problem bo jest to podszywanie się pod żołnierza.
    D) kupujesz od czeczena na targu K6 z "kółkiem" na górnej części czerepu (co oznacza spisanie hełmu ze stanu) i albo puszczają Cię bo się znają, albo dostajesz wpierdziel od Pogranicznika :)

    Noże: ani do ani z nie radzę. W Rosji są zupełnie inne przepisy co do noży i każde ostrze ma wydany specjalny "imienny certyfikat". Nie ma mowy o wysyłaniu zza granicy do Rosji bez takiego certyfikatu, a co dopiero wwiezieniu. W drugą stronę, Rosjanie raczej nie wysyłają z Rosji, nawet z tymi certyfikatami. Dla tych, którzy zaczną pytać o bagnety, uprzedzam i powiadamiam, że posiadanie w Rosji bagnetu wojskowego armii rosyjskiej = kryminał. Jedyne, co wiem, że przechodzi, to kordziki Waffen SS lub SA, na które jest w Rosji dość duży popyt. Więc jak ktoś ma, to możecie spróbować zrobić deala ;]

    Co do części broni: W samolocie odradzam, w paczkach możecie próbować. U nich też jest instytucja "istotnych części broni" których przesyłać i handlować którymi bez zezwolenia nie można. Np. magazynki wiem, że znajomi wysyłali w 2 paczkach, skorupy osobno, sprężyny osobno. No ale tu wraca znowu ryzyk fizyk.
  28. # 30
    Witam. Otoż nachodzi mnie pytanie jak wygląda prawo FR propo wyworzenia od nich szpejów wszelkiego typu. Otoż mam paru znajomych z FR, którzy mówią, że problemu nie ma, zaś w Polsce słyszę, że z partizanami, smershami to owszem, zaś problemy zaczynają się one przy hełmach, kamizelkach (oczywiście oryginalnych). Z drugiem strony są ludzie, w Polsce, którzy pojawiają się z twardymi "plastinami" ze wschodu, więc jakoś można je dostać, czy w takim bądź razie należy zrobić szereg skomplikowanych czynnosci prawnych (lub mniej prawnych ) aby coś takie przewieść po za granice